W ostatnim poście zamieściłam informacje o tym, jak pozbywam się włosków, nie tylko z nóg. Dzisiaj kilka słów o nawilżaniu nie tylko nóg, ale całego ciała.
Pierwszy, jako że już zużyty w całości i błagalnie czekający na swoją kolej do wyrzucenia opakowania,
Łagodzący balsam po depilacji firmy
Soraya. Cena za opakowanie 150 ml to ok. 10-11 zł
Informacje, które znajdujemy na stronie producenta:
"Łagodzący balsam po depilacji to preparat przeznaczony do pielęgnacji całego ciała, a szczególnie miejsc, które poddawane są zabiegowi depilacji. Zawarty w balsamie olej Canola skutecznie natłuszcza, nawilża oraz zmniejsza szorstkość skóry sprawiając iż jest ona aksamitnie gładka, miękka i delikatna w dotyku. Wyciąg z rumianku, alantoina oraz d-Panthenol skutecznie łagodzą wszelkie podrażnienia występujące na skórze oraz błyskawicznie likwidują zaczerwienienia. Dodatkowo zawarty w balsamie innowacyjny składnik aktywny sprawia, iż odrastające włoski są bardziej miękkie i mniej widoczne, stają się bardziej podatne na depilacje, dzięki czemu zmniejsza się częstotliwość przeprowadzania zabiegu.
Rezultat:
- aksamitnie gładka skóra bez podrażnień
- mniejsza częstotliwość zabiegu depilacji"
Plusy;
- zapach- arbuz/melon z lodami śmietankowymi
- ładnie nawilża nogi
- nie podrażnia
- lekko chłodzi
- szybko się wchłania, przy czym się nie klei
Minusy;
- wydajność [co jednak dla mnie było zaletą, bo szybko się go pozbyłam]
- poza nawilżeniem nie spełnia zapewnień producenta
Reasumując- nie kupię ponownie, od tak zwykły balsam o przyjemnym, niespotykanym zapachu.
 |
Opakowanie balsamu |
 |
Skład balsamu. |
Kolejnym balsamem w kolejce jest
Lirene Dermoprogram Body Arabica balsam brązująco- ujędrniający Cafe Latte. Mój ulubieniec jeżeli chodzi o porę wiosenno- letnią [czasami gdy mamy jeszcze ciepłą jesień także go używam]. Wiadomo, pragniemy mieć ładnie "muśnięte słońcem" nogi, dekolt itp. zwłaszcza, gdy za oknem coraz cieplej. Cena za 250 ml produktu to ok. 17 zł.
Co obiecuje nam producent;
"Balsam brązująco-ujędrniający Cafe Latte to prawdziwy kawowy deser do codziennej pielęgnacji ciała. Chwila przyjemności i relaksu dla Ciebie i ciała.
Podstawa skuteczności:
- olej z karotki i specjalny składnik samoopalający, wzmacnia naturalny kolor skóry, nadając efekt naturalnej opalenizny
- kompleks Slim - specjalnie opracowany kompleks oparty na ekstrakcie z ziaren kawy arabskiej i ostrokrzewu paragwajskiego, wyszczupla i ujędrnia skórę
- witamina E dba o odpowiednie nawilżenie i kondycję skóry
Efekt:
Stopniowo tworzy naturalną i delikatną opaleniznę"
Plusy;
- ładna opalenizna po 2 aplikacjach, bez żółtych i pomarańczowych tonów
- poręczne opakowanie
- balsam jest strasznie wydajny
- nawilża skórę
- faktycznie ujędrnia skórę [jednak po regularnym stosowaniu przez co najmniej 2 tygodnie]
- jednolicie wypłukuje się ze skóry, nie robi plam i smug
- dwa kolory; dla skóry jasnej [bardzo delikatny, nie ma się czego obawiać] i skóry ciemnej
Minusy;
- największa wada- należy go nakładać na bardzo dobrze osuszoną skórę i w małych ilościach, w przeciwnym razie aplikacja go przyjmie formę męki
- jak każdy balsam brązujący zapach- na początku miły, kawowy, później niestety- samoopalacz
- brudzi jasne ubrania tuż po aplikacji
Za taką cenę i przy takiej wydajności na pewno do niego powrócę, tym razem chyba w wersji dla skóry ciemnej, ponieważ już lekko się opaliłam i ten nie daje już zadowalających efektów.
 |
Skład. |
Luksja Creamy Body Balm w wersji zapachowej
Rose Petal& Milk Proteins, to produkt, do którego byłam najbardziej sceptycznie nastawiona. Robiąc zakupy pewnego zimowego wieczora w Rossmannie w SCC w Katowicach pewna miła pani w kasie dorzuciła mi do dużych zakupów właśnie ten balsam. Chyba widziała jak bardzo jestem zmęczona i potrzebuję po całym dniu relaksu ;) Jadąc do domu zauważyłam to "coś" razem z moimi zakupami. I pomyślałam: "No tak, kolejny balsam którego chcą pozbyć się w sklepie. I jeszcze różany zapach [którego nie lubię]". Postanowiłam go jednak nie oddawać w inne ręce, a wypróbować. I ten balsam okazał się odkryciem roku. W opakowaniu jest go 200 ml. A to, co producent pisze na pudełeczku;
"Luksja Creamy. Balsam do ciała Luksja Creamy z płatkami róży i proteinami mleka został specjalnie opracowany dla potrzeb Twojej skóry, abyś mogła czuć się dobrze przez cały dzień. Formuła balsamu o przyjemnym zapachu wzbogacona jest substancjami nawilżającymi: proteinami mleka, wyciągiem z płatków róży oraz witaminami B5 i E. Witamina B5 znana jest z właściwości łagodzących podrażnienia skóry, zaś witamina E wspomaga ochronę skóry przed szkodliwym działaniem wolnych rodników."
Plusy;
- konsystencja- bardzo lekka, aksamitna, można nakładać go do woli
- nie pozostawia lepkiej warstwy
- zapach; delikatny, otulający, nie nachalny, długotrwały
- silnie nawilża, wręcz czuć jak skóra go "wchłania"
- balsam jest zabezpieczony folią, przez co mamy pewność, że pudełko nie było otwierane
Minusy;
- dostępność [szukam, ale nie mogę go znaleźć nigdzie]
- wydajność- szybko się kończy
- pudełko, które jest nieporęczne
Dobijam dna pudełka. I bardzo mi go szkoda. Bo chciałabym go kupić, lecz niestety nie wiem gdzie, bo na drogeryjnych półkach go nie widuję :(
 |
Prawie końcówka. |
 |
Skład i kilka słów od producenta. |
Ostatnim prezentowanym dzisiaj nawilżaczem jest
Mleczko do ciała Wanilia i Makadamia marki
Wellness& Beauty [Rossmann]. Cena za 200 ml- ok. 5-6 zł.
"Mleczko do Ciała wanilia i makadamia daje poczucie równowagi i komfortu. Działa pielęgnacyjne. Zapewnij swojej skórze komfort stosując pielęgnujące mleczko do ciała Wanilia i Makadamia i daj się oczarować delikatnym zapachem wanilii. Mleczko jest specjalnie dostosowane do potrzeb skóry normalnej i suchej. Pielęgnujące olejki z migdałów i jojoba oraz witamina E trwale chronią skórę przed wysuszeniem. Szczególnie kremowa formuła pozwala na delikatne smarowanie i powoduje, że skóra staje się miękka i gładka. Każdego dnia zapewnij sobie i swoim zmysłom poczucie komfortu.
Tolerancja skóry potwierdzona dermatologicznie.
pH przyjazne dla skóry."
Plusy;
- zapach, który długo się utrzymuje- jednak nie jak obiecuje producent, wanilii, a orzechów makadamia
- bardzo wydajny
- idealny dla bardzo suchej skóry
- długo nawilża
- cena i dostępność
- nie podrażnia skóry, a wręcz po opalaniu genialnie łagodzi podrażnienia
Minusy;
- opakowanie- po kilku użyciach urwało mi się zamykanie, przez co nie mogę go zabierać ze sobą na wyjazdy
- nie można nakładać go dużo i na wilgotne ciało, bo strasznie się długo wchłania
- treściwa, przez co "tępa" konsystencja, toporna do wmasowania w ciało, nie nadaje się do użytku latem
- pozostawia lekko lepką warstewkę
Mleczko to kupiłam przed wyjazdem nad morze. Po intensywnym używaniu go przez 4 osoby przez okres 2 tygodni pozostało mi jeszcze na 2-3 użycia. Później opakowanie ląduje w koszu. I szczerze nie wiem, czy do niego powrócę, gdyż moja skóra nie potrzebuje tak silnego nawilżenia.
 |
I klasycznie- skład mleczka. |
Miłego popołudnia,
Agnieszka