Obserwatorzy

poniedziałek, 9 lipca 2012

Malinowe orzeźwienie

Za co lubię lato? Za wiele rzeczy. Ale głównie za to, iż nasz przydomowy ogródek obfituje w owoce- truskawki, poziomki, brzoskwinie, porzeczki czarne i czerwone, wiśnie, gruszki, jabłka, jeżyny, maliny, wiśnie, czerwony agrest. Tegoroczny urodzaj sprawia, iż owoców jest sporo i nasza "czwórka" nie jest w stanie wszystkiego zjeść. Dlatego oprócz przetworów i ciast, robię koktajle i soki, które świetnie orzeźwiają, a przy upałach są na tyle sycące iż spokojnie zaspakajają głód.
Poniżej przepis na koktajl malinowy [pierwszy "kulinarny" wpis na blogu].

Potrzebujemy;
  •  ok. 0,8- 1 kg malin świeżych i czystych
  • 2 opakowania jogurtu naturalnego po 180g każdy [osobiście używam jogurtu firmy Zott], może także być kefir, maślanka
  • 3 płaskie łyżki stołowe cukru
  • ok. 120ml mleka [ja używam tego 3,2%]
  • ok. 150ml śmietany 30% [jeżeli chcesz, możesz zastąpić to "lżejszą" śmietaną, lub 50ml mleka i 100ml jogurtu]
  • ok. 60ml syropu malinowego [może być gotowy, kupiony w sklepie]
  • opcjonalnie 2 łyżki stołowe syropu waniliowego lub łyżka stołowa cukru waniliowego
 Przygotowanie;
Proste i szybkie. Do zmiksowania wszystkich składników używam miksera do koktajli, który jest już wiekowy, lecz nadal świetnie się spisuje. Można również użyć blendera lub innego urządzenia do rozdrabniania i miksowania. Maliny należy na sitku opłukać w bieżącej i zimnej wodzie, odsączyć i przełożyć do pojemnika w którym będą rozdrabniane. Dodajemy resztę składników i miksujemy do otrzymania jednolitej konsystencji [po zmiksowaniu by pozbyć się pestek przelewam całość przez sitko]. Ewentualnie gotowy koktajl dosładzamy według własnego gustu. Gotowy napój wkładamy do lodówki na ok. 3-5h, podajemy bardzo schłodzony.

Ja przygotowuję koktajl na śmietanie [wiem- bomba kaloryczna], dlatego zazwyczaj zastępuje mi on kolację. Uwaga- szybko znika z lodówki ;). Próbowałam go przyrządzać zarówno z truskawek jaki i poziomek i smakuje tak samo wybornie [nie dodaję jednak nic "waniliowego", nie używam także syropów, gdyż oba rodzaje owoców są słodsze od malin, redukuję także ilość cukru].
Z takich proporcji otrzymuję ok. 4-5 szklanek koktajlu.
Ważne, by nie przechowywać go w lodówce dłużej niż 24h!

Smacznego,
Agnieszka

GlossyBox lipiec

Tak, właśnie przed dosłownie 1,5h dotarło do mnie kolejne pudełeczko. Przeczuwałam, że załoga GlossyBox mile nas zaskoczy... ale że aż tak! Jestem tak zadowolona z tego pudełka [chociaż zadowolona to mało powiedziane- mam radochę jak dziecko w oczekiwaniu na wymarzony prezent pod choinką]. 49zł to jakiś żart, bo to pudełko ma niesamowitą zawartość. Zresztą zobaczcie same :D.


 Jeszcze chwila i otwieram...


 Chwila niepewności, czytam karteczkę od załogi GlossyBox...


 Po przeczytaniu jestem niesamowicie ciekawa zawartości...


 Moje pierwsze wrażenie- WOW...


 Przed wyjęciem i rozpakowaniem produktów grzecznie czytam, co znajduje się w środku...


 Pełnowymiarowy krem pod oczy SIQUENS Prevention 44zł/ 15ml. Doskonały aplikator, lekka formuła, bezzapachowy.


 Voucher na zakupy o wartości 100zł przy zakupach za min. 300zł w sklepie internetowym www.answear.com. Być może skorzystam ;)


 MeMeMe Sensuous Nail Gloss- lakier do paznokci w odcieniu koralowo- brzoskwiniowym poj. 5ml, pełnowymiarowy produkt 24,50zł/ 12ml. Mała pojemność, nie zmarnuje się ;). Śliczny kolorek, idealny na lato i moją tegoroczną "brzoskwiniową" manię.


 UBER intensywnie regenerująca maska do włosów poj. 25ml, produkt pełnowymiarowy 74,90zł/ 100ml. Pachnie obłędnie pięknie, oby włosy jak najdłużej tak pachniały. Dodatkowo produkt "wolny" od glutenu, parabenów, posiada EcoCert. Jestem na TAK!


 LIERAC zmysłowy żel pod prysznic Gel Douche Sensoriel poj. 30ml, produkt pełnowymiarowy 44zł/ 150ml. Kolejny produkt pachnący nieziemsko- jak egzotyczne kwiaty. Konsystencja dość wodnista, zobaczymy jak z wydajnością.


Drugi pełnowymiarowy produkt, który najbardziej mnie zaskoczył to NOUVEAU LASHES Noir Mascara poj. 8ml/ 80zł. Kolor to klasyczna czerń. Pięknie zapakowany, ofoliowany, więc mamy pewność że produkt trafia do nas świeży. Jeżeli się orientuję to NOUVEAU LASHES jest również metodą przedłużania rzęs, więc oczekuję od tego tuszu bardzo dużo.

Już jutro post o kosmetykach z czerwcowego GlossyBox, po miesiącu używania mogę już sporo o nich powiedzieć.
A jak Wam podoba się to lipcowe pudełko?
Do "przeczytania",
Agnieszka

niedziela, 8 lipca 2012

Moja codzienna pielęgnacja cery+ "Pan Tajemniczy" z postu o BB Cream's

Na samym wstępie pragnę podziękować wszystkim, którzy odwiedzają mojego bloga- na liczniku obserwujących stuknęła liczba 4, a liczba wyświetleń to 254. Bardzo mnie to cieszy, ponieważ mój nakład pracy nie idzie na marne [nigdy nie przypuszczałam, że napisanie posta, zrobienie zdjęć i edycja tego wszystkiego może pochłaniać tyle czasu].
Wracając do tematu- moja codzienna pielęgnacja cery. Lista będzie w miarę krótka, ponieważ tych kosmetyków jest zaledwie kilka, głównie ze względu na to, iż rano zazwyczaj się spieszymy i nie mamy mnóstwa czasu na nadzwyczajną pielęgnację.


Skład kremu do mycia twarzy Alterra

Moją pielęgnację rozpoczynam od oczyszczania buzi. Rano do tego celu używam gąbki Konjac i Alterra Waschcreme Wildrosenblute [krem do mycia twarzy z wyciągiem z dzikiej róży]. Duet ten spisuje się świetnie- gąbka jest bardzo delikatna, pobudza krążenie krwi [krem i inne produkty lepiej się wchłaniają], krem do mycia twarzy jest równie delikatny, nie narusza jakoś zbyt mocno naturalnej warstwy ochronnej skóry. Jest przy tym wydajny, tani i łatwo dostępny. Jedyne co w nim mi przeszkadza to zapach- taki intensywny, jakby alkoholowy. Producent dodatkowo zaznacza, iż jest to produkt wegański.


Tonik Garnier'a- skład
 Następnie czas na tonik. Moim niezaprzeczalnym ulubieńcem jest Ziaja Ogórkowa Tonik do twarzy. Uwielbiam go za to, iż świetnie odświeża buzię, nie ma w składzie alkoholu, ma cudowny świeży zapach, jest tani. Jednak po wyciśnięciu ostatniej kropli z butelki, gdy pobiegłam po nowe opakowanie, zabrakło go na półkach. Dlatego kupiłam Garnier Essentials Tonik witaminowy z ekstraktem z winogron do skóry normalnej i mieszanej. Nie miałam z nim wcześniej do czynienia, brałam w ciemno tonik ponad 2 razy droższy od ukochanego. I powiem tyle- spisuje się świetnie. Nie ma w składzie alkoholu, równie ładnie pachnie, nawilża skórę, a raczej dba o poprawny jej "bilans". Jest niesamowicie wydajny, skład ma nieco dłuższy niż ten z Ziai.
Po wchłonięciu toniku, na skórę pod oczami nakładam wygładzający krem pod oczy Sopot Spa firmy Ziaja. Tak, produkt ten jest przeznaczony dla osób 30+, jednak ja potrzebuję czegoś silnie nawilżającego [należę do "zaszczytnego" grona alergików], co lekko "wyprasowałoby" moje delikatne zmarszczki [dużo się śmieję, więc co nieco się pojawia]. Krem, w tej kwestii spisuje się świetnie, szybko się wchłania, pozostawiając skórę bez lepkiej warstwy, ale dobrze nawilżoną. Nie podrażnia, za co duuuuży plus.
Następnie na popękane naczynka [głównie w okolicach nosa] używam Skoncentrowanej emulsji redukującej podrażnienia na dzień/ noc z serii kuracja naczynkowa Ziaja Med. Polecam każdej osobie która ma kłopoty z naczynkami. Doskonale je redukuje i uspakaja. Nadaje się na dzień i na noc. Jest bezzapachowa, o dość gęstej konsystencji i żółtawym kolorze. Na doskonały aplikator, dzięki któremu nie zużyjemy zbyt dużo produktu, możemy nakładać emulsję punktowo. Dzięki niej moja twarz po kuracji kwasami nie była wysypana popękanymi naczynkami, a te które już się pojawiły- zostały zredukowane. Za ok. 12zł otrzymujemy tubkę 30ml bardzo wydajnego produktu.


 Później kolej już na krem z filtrem Ziaja Sopot Sun krem przeciw zmarszczkom SPF30 o którym pisałam więcej tutaj. Gdy krem z filtrem się wchłonie, wklepuję trochę Emulsji odżywczo- nawilżającej na dzień Olay. Mój kolejny ulubieniec. Długo szukałam czegoś, co nawilży skórę, nie przetłuszczając jej. I znalazłam. Lekka, beztłuszczowa, bardzo dobrze nawilża, szybko się wchłania, o cudownym, delikatnym słodkawym zapachu. Bo ok. 5 minutach skóra jest chciałoby się rzec- idealna. Matowa w "strefie T", ze zdrowym efektem "glow". Nadaje się pod makijaż- współpracuje zarówno z podkładami jak i kremami BB czy tonującymi. Jest bardzo wydajna, i naprawdę nie wiem kiedy zużyję to opakowanie 100ml [które możemy mieć z sobą dosłownie wszędzie, bo jest małe, poręczne i "nietłukące"].


 Na sam koniec usta- w zależności od potrzeby to Sliders Lip Balm w kolorze Perky Peach [ładne "retro" pudełko, z którego wydobywamy produkt niestety paluchami, jednak bez problemu, nadaje subtelny brzoskwiniowy kolor, ma delikatny zapach, z nawilżaniem jednak dobrze sobie nie radzi] lub Carmex wiśniowy w tubce [dobrze nawilża, nie ma posmaku kamfory jak klasyczny w słoiczku, nie brudzimy paluchów, ma SPF15- a to ważne by w upały zabezpieczać także usta, jest długotrwały].
A teraz "Pan Tajemniczy". Moje odkrycie zakupowe, zaraz dzień po otrzymaniu paczuszki z próbkami BB Cream's. Mowa o niczym innym jak Alterra Getönte Tagescreme Pfirsich [krem tonujący do cery normalnej i mieszanej, brzoskwiniowy]. Za cenę 10zł otrzymujemy 50ml kremu w tubce. Krem jest o idealnej konsystencji do aplikacji- ani zbyt wodnista, ani zbyt gęsta. Na "pierwszy rzut oka" może się wydawać, iż jest strasznie ciemny. Jednak ładnie się stapia z cerą zaraz po aplikacji, a buzia staje się promienna. Nie daje on absolutnie smug, zostaje z nami przez 6-8h, po czym ściera się równomiernie, nie zostawiają nieestetycznych "placków". Ja muszę go przypudrować [mam cerę tłustą, obecnie bardziej w kierunku mieszanej], jednak sam w sobie wygląda bardzo naturalnie. Nie kryje jakoś zachwycająco, bardziej ujednolica cerę, dzięki czemu wygląda zdrowo. Idealny produkt na lato gdy nie chcemy "maski", a pachnący także latem ;). Producent dba o to, byśmy otrzymywały krem w jak najbardziej nienaruszonym stanie- produkt znajduje się w tekturowym pudełku, dodatkowo po odkręceniu nakrętki aplikator jest zabezpieczony folią. Ten produkt podbił moje serce bardziej niż wszystkie BB Cream's razem wzięte. Używam go prawie na co dzień [wiadomo- upał+ brak konieczności wychodzenia z domu= 0 makijażu], mogę więc stwierdzić, że jest wydajny.




A teraz zmykam nakładać maseczkę jogurtowo- drożdżową,
miłej nocy tym co jeszcze nie śpią
Agnieszka

czwartek, 5 lipca 2012

15 produktów godnych zamówienia w Oriflame

Ponieważ na Waszych blogach coraz częściej mam okazję czytać negatywne opinie o kosmetykach marki Oriflame, tak skłoniło mnie to opublikowania tego wpisu. Są to kosmetyki zdecydowanie do polecenia, ponieważ na przestrzeni lat nie zawiodły mnie swoją jakością. I o ile nie miałam do czynienia z nowościami tejże marki od jakiś 2 lat, to te przedstawione przeze mnie są już bardzo długo w Ich ofercie.
Początkowo miało ich być 7, jest aż 15. Miłej "lektury" i zaczynamy [kolejność od tego którego najbardziej polecam]. 
Aha, wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony internetowej www.oriflame.pl

Beauty Wonder Lash Mascara w regularnej cenie 35zł/ 8ml
  • "Rzęsy, o jakich marzyłaś! Maksymalnie długie, gęste, podniesione i jedwabiście gładkie! Rewolucyjna szczoteczka 3D rozdziela rzęsy i każdą otacza warstewką tuszu, rozprowadzając go idealnie gładko, bez grudek. Super trwałe pigmenty gwarantują intensywność koloru, a mleczko z liści palmy - kopernicji odżywia rzęsy. "
    Do wyboru 3 kolory. Ja strasznie go uwielbiam- piękne rzęsy, tusz na początku może skleja, ale po tygodniu idealny, rzęsy jak firanki, co prawda może mógłby dodawać więcej objętości, wybaczam mu to jednak po efekcie końcowym i 2 warstwach. Po całym dniu nie ma mowy o "pandzie" czy pokruszonym tuszu na dolnej powiece.Wracam do niego, gdy mam ochotę na naprawdę bardzo dobry tusz średnio-półkowy.  

    Tender Care Vanilla w regularnej cenie 22,90zł/ 15ml
    "Słynący z cudownie kojących właściwości krem w pysznej, waniliowej odsłonie! Zmiękczająca i ochronna formuła przyniesie zasłużoną ulgę nawet najbardziej przesuszonej skórze. "
    Nadaje się na każde suche partie skóry- łokcie, spierzchnięte usta. Długo nawilża, no i ten obłędny zapach.

    One Step Hand Recovery w regularnej cenie 20,00zł/ 75ml
    "Złuszczające kryształki cukru i soli wspaniale wygładzają dłonie, a olejek ze słodkich migdałów, wosk pszczeli i witamina E zmiękczają, odżywiają i chronią skórę. Przez minutę rozcieraj scrub na całej powierzchni rąk, następnie dokładnie zmyj."
    Bardzo porządny scrub do dłoni- pięknie je wygładza, ściera suchy, stary naskórek, miło pachnie, po zmyciu zostawia film, więc nie musimy od razu nakładać kremu. Szukam drogeryjnego "brata", jednak nie potrafię takowego znaleźć. Wydajność- wystarcza na ok. 7 użyć.

    2-in-1 Protecting Hand & Nail Cream w regularnej cenie 14,00zł/ 100ml
    "Nawilża dłonie i utrzymuje właściwy poziom wilgoci nawet przez 24 godziny. Filtry UV chronią skórę i paznokcie przed szkodliwym wpływem środowiska, olejek ze słodkich migdałów wygładza i zmiękcza. "
    Najlepszy mój dotychczasowy krem do rąk. Zazwyczaj zamawiam tą największą dostępną wersję 150ml. Wystarcza na bardzo długo- zaledwie potrzebna jest odrobina by dobrze nawilżyć dłonie. Nie pozostawia lepkiej czy tłustej warstwy, za co go uwielbiam. Szybko się wchłania, ma filtr UV. Subtelny zapach sprawia, iż może go używać każdy domownik.

    Milk & Honey Gold Smoothing Sugar Scrub w regularnej cenie  29,00zł/ 200ml
    "Gęsty, pachnący scrub do ciała usuwa martwe komórki i nadaje skórze jedwabistą gładkość. Zawiera organiczne ekstrakty z miodu i mleka o właściwościach zmiękczających i regenerujących."
    Kolejny scrub, który zawładnął moim sercem- za zapach, za dobre "ścieranie", za wydajność. Polecam z czystym sercem.

    Giordani Gold Bronzing Pearls w regularnej cenie 74,00zł/ 25g
    "Zakręć pędzlem wśród perełek i omieć nim twarz, aby nadać cerze naturalny blask i aksamitny wygląd. Puder wzbogacony miką i krzemionką optycznie redukuje niedoskonałości i fantastycznie rozświetla twarz."
    Dostępny w 4 fantastycznych i naturalnie wyglądających kolorach- każdy znajdzie coś dla siebie. Buzia wymodelowana, rozświetlona, wyglądająca jak "muśnięta słońcem" [jeżeli wybierzemy odpowiedni kolor]. Zostaje co najmniej 10h na twarzy w nienaruszonym stanie. Opakowanie ładne, praktyczne, a zawartość przy codziennym użytkowaniu wystarcza na 2 lata, jak nie więcej. Po zużyciu, można dokupić tylko "wkład".

    Swedish Spa Beauty Wonder Oil w regularnej cenie 33,00 zł/ 150ml
    "Uniwersalny preparat z kompleksem Hydracare+ to starannie dobrana kompozycja składników pielęgnacyjnych: olejek imbirowy zwalcza wolne rodniki, natomiast kokosowy zapewnia intensywne odżywienie. Witamina E i olejek ze słodkich migdałów nadają skórze piękny, zdrowy wygląd. Stosować jako olejek do kąpieli, na wilgotną skórę zaraz po kąpieli lub na końcówki włosów przed umyciem ich szamponem."
    Zastosowanie- w opisie. Strasznie wydajny, pięknie pachnie [jak coca- cola?], ładnie nawilża, szybko się wchłania.

    Oriflame Beauty Matte Control Pressed Powder w regularnej cenie 40,00zł/ 8g
    "Ultra lekki puder daje twarz gładki, matowy wygląd i uczucie komfortu. Zawiera zeolity, czyli minerały, które pomagają doskonale zmatowić skórę. Idealny do cery mieszanej/tłustej."
    Minusy- drogi jak na jego "rozmiary", dostępny tylko w 2 kolorach. Z matowieniem radzi sobie bardzo dobrze, nie zmienia koloru pod wpływem sebum, jest mało widoczny na twarzy. Poręczne opakowanie z lusterkiem i "puszkiem".

    Oriflame Beauty Air Soft Powder w regularnej cenie 39,90zł/ 12g
    "Delikatny, z pigmentami rozświetlającymi, zapewnia efekt kryjący bez obciążania skóry. Utrwala makijaż i daje promienne, aksamitnie gładkie wykończenie. W dwóch transparentnych odcieniach."
    Piękny akcent do wykończenia makijażu, także nie ciemnieje na twarzy w ciągu dnia. Dostępny tylko w jednym kolorze. Wydajny, pudełko się "nie sypie". Daje delikatny mat i lekkie krycie.

    Antibacterial Hand Gel w regularnej cenie 14,90zł/ 50ml
    "Wystarcza trochę żelu, by ręce były czyste, a zarazki zlikwidowane w 99,9% - bez użycia wody. Wylej niewielką ilość żelu na dłonie, wetrzyj, aż ręce będą suche. "
    Mam go zawsze przy sobie, daje mi jakiś komfort psychiczny [co nie mogą człowiekowi zrobić reklamy- wszechobecne bakterie]. Po wyschnięciu nie kleją mi się po nim dłonie [co przy innych się zdarzało], wydajność i zapach podobne do innych produktów tego typu, cena regularna odrobinę odstrasza.

    Very Me Double Trouble w regularnej cenie 17,00zł/ 1,38g
    "Dwa odcienie w jednej kredce to super pomysł na efektowny makijaż. Idealnie podkreślają linię rzęs i dodają spojrzeniu magnetycznego uroku."
    Podwójna kredka- posiadam tylko odcień przedstawiony na zdjęciu. Czerń ładna, głęboka, trochę się w ciągu dnia rozmazuje, biel subtelnie podkreśla linię wodną. Obie strony kredki są równie miękkie i komfortowe w użytkowaniu. 


    "Delikatny, bezzapachowy żel o 80% zawartości organicznego ekstraktu z aloesu. Koi i przywraca równowagę zmęczonej, podrażnionej skórze. Przynosi natychmiastową ulgę! Stosować na twarz i ciało."
    Kojące właściwości aloesu są znane nie od dziś. Mi ten żel pomaga, gdy mam jakieś większe podrażnienia głównie na twarzy. Świetnie sprawdził się po "spaniu na leżaku" w środku letniego dnia. Jest wydajny, o neutralnym zapachu, szybko się wchłania, pozostawia lekką lepką warstwę.

    Optimals Matte Touch™ Day Gel-Cream w regularnej cenie 43,00zł/ 50ml.
    "Wyjątkowe połączenie specjalnych mikrosfer kontrolujących wydzielanie sebum i ekstraktu z kory brzozy o właściwościach oczyszczających pomaga utrzymać właściwy poziom nawilżenia skóry. Skóra pozostaje świeża i matowa przez cały dzień. Zawiera filtry SPF 10. "
    Przetestowałam zarówno ten na dzień, jak i na noc. Z tego jestem bardziej zadowolona- lekka żelowa konsystencja, dzięki czemu szybko i ładnie się wchłania. Dobrze współpracuje z makijażem, nie roluje się. Przedłuża mat na buzi o ok. 3-4h. Delikatnie pachnie. Szklany słoiczek bardzo elegancki, nie nadaje się jednak do "podróżowania" z właścicielką.


    "Doskonały na dzień i na noc. Nawilża, uspokaja i koi skórę, nadaje jej miękki, promienny wygląd. Zawiera w 100% organiczne ekstrakty z jagody i lawendy. Do wszystkich typów skóry. "
    Spełnia swoje zadanie jako lekki krem nawilżający. Ładnie pachnie, jest bardzo wydajny, możemy go mieć przy sobie dzięki wygodnemu opakowaniu. Czy koi? Minimalnie tak. Nie oczekujmy cudów. Dobry dla cery suchej, normalnej, na tłustej i mieszanej zostawia błyszczący film. Nie próbowałam nakładać go pod makijaż, używałam głównie jako krem na noc po opalaniu i tu sprawdzał się świetnie.

    Discover Scandinavia Fresh Seascape Shower Gel w regularnej cenie 18,00zł/ 400ml
    Mój ulubiony żel z serii "Discover"- orzeźwiający, idealny na upały. Pachnie trochę jak męski żel pod prysznic, mi to nie przeszkadza. Wydajność jak każdych innych żeli pod prysznic, jednak za jego regularną cenę mogę kupić mój ukochany, 500ml Dove. Nie nawilża, ale też nie przesusza skóry.

    I tak oto prezentuje się mój "ranking". Jeżeli dla którejś z Was okaże się pomocny, to będę się bardzo cieszyć.
    Do "przeczytania",
    Agnieszka

poniedziałek, 2 lipca 2012

Moje ulubione "zapachowe psikadła"

Uffff, na zewnątrz straszna duchota. Za chwilę kolejny odcinek "Tajemnic Smallville" [ach, Tom Welling]. Postanowiłam napisać post o moich ulubionych zapachach. Jako, iż jestem maniaczką jeżeli chodzi o "psikadła" i trudno trafić w mój gust, kupuję je przeważnie sama. Poniżej zaprezentuję listę tych, które najbardziej lubię.
  • Pierwsze miejsce należy do DKNY Pure- czysty, ultrakobiecy zapach, słodkawy, a jednocześnie delikatny, otulający ciepłem, dający poczucie spokoju, idealny zarówno do dżinsów, jak i eleganckiej sukienki. Wybieram zawsze, gdy nie wiem na co się zdecydować ;) I pomyśleć, iż nie zwracałam na niego tak długo uwagi. A teraz- miłość do końca życia.
    Nuty zapachowe:
    nuta głowy: kwiat lotosu, bułgarska róża
    nuta serca: jasmin, frezja, orchidea
    nuta bazy: biała ambra, drzewo sandałowe, wanilia
  • Moja nowa miłość, Elizabeth Arden Red Door Velvet- podobny do mojej miłości sprzed lat- Currary Touch& Die- niezwykle zmysłowy, słodki, kobiecy zapach, z nutą tajemniczości, uwielbiam, gdy przygasa na skórze, daje taki "ogon", lecz bardzo intymny, bo nie dusi wszystkich wokoło.
    Nuty zapachowe:
    nuta głowy: konwalia, fiołki, herbata Earl Grey
    nuta serca: różowe peonie, białe frezje, płatki jaśminu
    nuta bazy: paczuli, złoty miód, piżmo, wanillia.
  • Paco Rabanne Black XS Pour Elle- zmysłowy, słodki, prowokujący, z nutą tajemniczości, wybieram, gdy chcę "być pewna siebie"
    Nuty zapachowe:
    nuta głowy: różowy pieprz, kwiat tamandyrowca, żurawina
    nuta serca: czarny fiołek, ciemiernik wschodni, kwiat kakaowca
    nuta bazy: drzewo Massoia, patchouli, wanilia 
  • Thierry Mugler Womanity- ja wiem, iż ma wiele negatywnych opinii, lecz dla mnie tak właśnie pachnie kobieta- słodko, z nutą słoną, ciepłymi orzechami laskowymi. Wybieram go szczególnie wiosną, gdy na sobie nosimy coraz mniej, a zapachy jeszcze niekoniecznie muszą być świeże.
    Nuta głowy: cytrusy, nuty zielone
    Nuta serca: figa, kawior
    Nuta bazowa: kremowe drewno figowca
  • Kolejny Paco Rabanne, tym razem Lady Million- cóż tu dużo mówić, można poczuć się jak milion dolarów, dodaje pewności siebie, też z rodzaju "słodziaków", ale nie przytłaczających.
    Nuty zapachowe:
    nuta głowy: kwiat neroli, cytryna, malina
    nuta serca: jaśmin, kwiat pomarańczy, gardenia
    nuta bazy: paczuli, biały miód, ambra
  • Coś lekkiego, klasycznie CK One- unisex, uwielbiany przeze mnie, kocham męskie zapachy, a ten podbił moje serce.
    Nuty zapachowe:
    nuta głowy: bergamotka, cytryna, mandarynka
    nuta serca: jaśmin, konwalia, róża, kosaciec florencki
    nuta bazy: cedr, sandałowiec, ambra, mąka tarniowa
  • Letni, orzeźwiający deszcz? Ależ proszę bardzo- DKNY Be Delicious [czasami zwane "zielonym jabłuszkiem"]- nic lepiej nie orzeźwia w takie lato, jakie obecnie mamy. Ładny, delikatny, świeży i nie nachalny.
    Nuty: jabłko, ogórek, grapefruit, magnolia, tuberosa, biała konwalia, roża, fiołek, drzewo sandałowe, bialy amber 
  • Kolej na coś bardziej wiosenno- letniego, Chanel Coco Mademoiselle- klasyk, który warto mieć na swojej toaletce, no i ten prosty, piękny flakon. Tak pachnie młodę dziewczę cieszące się życiem.
    Nuty zapachowe:
    nuta głowy: sycylijska pomarańcza, kalambriańska bergamota
    nuta serca: róża, orientalny jaśmin
    nuta bazy: indonezyjska paczula, haitańska wetiweria, wanilia z Réunion, białe piżmo
  • Zapach lata? Benetton Giallo- słońce, plaża, zachód słońca, mnóstwo dojrzałych, słodkich owoców, nagrzane kamieniczki- tak kojarzy mi się ten niezwykle piękny i subtelny zapach.
    Nuty zapachowe:
    nuta głowy: nuty wodne, jagody, anyż, mięta
    nuta serca: lotos, róża, fiołek, brzoskwinia
    nuta bazy: piżmo, bób tonka, wanilia, nuty drzewne 
  • Pomyślicie- kolejny słodziak? Ile można? No dobrze, zostały mi już tylko dwa. Ten- Jimmy Choo Jimmy Choo- należy do wyrafinowanych, dość stonowanych słodkich zapachów, z dozą tajemniczości, kojarzy mi się bardziej z grubym, miękkim wełnianym swetrem, niż elegancką sukienką.
    Nuty zapachowe: gruszka, pomarańcza, orchidea, paczula, toffi
  • Ostatni "słodziak"- niespodzianka kupiona za grosze, żałuję że nie można go już kupić- limitowana edycja Essence Vampire's Love. Zapach kupowany w ciemno, podbija jesienią moje serce, gdy potrzebuję słodyczy, niektórych może przyprawiać o ból głowy, ja przy nim lubię zasypiać. 
  • Coś, co jest zapachem damskim, jednak z dużą nutą przypominający męski- Oriflame Amber Elixir, zdecydowanie ciężki zapach, długo utrzymuje się na skórze, żywiczny, dający dłuuuugi ogon, idealny na wieczór, piękny flakon.
    Nuty zapachowe: nuty ambrowe, mandarynka, migdały, piżmo.
Nie wiedziałam, iż tyle się tego uzbiera. Kolekcja jest dość pokaźna, ja jednak lubię różnorodność, co widać po wybieranych zapachach. Szybko nudzę się i przyzwyczajam do jednego zapachu- stąd zawsze kilka na mojej toaletce.

Na dzisiaj koniec, właśnie rozpętała się ulewna burza, zmykam do łóżka, bo nie lubię takiej pogody. Spokojnej nocy,
Agnieszka

wtorek, 26 czerwca 2012

Kilka słów o suplementach

Pewnie każda z Was kiedyś się zastanawiała, czy suplementy naprawdę działają w naszym organizmie, czy świadomość łykania kapsułek daje efekt placebo?
Dzisiejszy post [mam nadzieję że krótki, zwięzły i treściwy] o dwóch suplementach polskiej marki Multisuplemental. Na początku muszę pochwalić ich stronę internetową; ładna, prosta szata graficzna, proste i intuicyjne poruszanie się po stronie oraz możliwość bezpośredniego przeniesienia się do sklepu internetowego.
A teraz przechodząc już do samych suplementów. Producent oferuje nam dwa- Vitasuplemental oraz StressOff. Usłyszałam o nich w filmiku na YT. Ponieważ były one zachwalane jako naturalne i skuteczne, stwierdziłam, iż warto spróbować. Skłonił mnie do tego także zbliżający się długi zimowy okres oraz widmo pierwszej sesji.  Weszłam na stronę i zamówiłam zestaw obu produktów do miesięcznej kuracji. Przesyłka dotarła do mnie bardzo szybko, profesjonalnie zapakowana.

Producent tak pisze o swoich produktach;

Zdjęcie pochodzi ze strony producenta.
"StressOff - naturalny preparat relaksujący; działa rozluźniająco, poprawia nastrój, redukuje stres, uspakaja, zwiększa koncentrację, poprawia wytrzymałość psychiczną, oczyszcza oraganizm z toksyn, poprawia jędrność i wygląd skóry.

    Ekstrakt z rożeńca górskiego (100mg) - (Rhodiola rosea) wpływa korzystnie na poprawę nastroju, redukuje stres, zwiększa koncentrację oraz wywiera pozytywny wpływ na pamięć.
    Fosfatydylocholina (50mg) - wpływa pozytywnie na zdolność uczenia się, wspomaga zapamiętywanie, regeneruje układ nerwowy w stanach stresu.
    Ekstrakt z zielonej herbaty (50mg) - źródło antyoksydantów  polifenolowych, które skutecznie spowalniają proces starzenia organizmu i wspomagają komfort utrzymania zdrowia fizycznego i psychicznego.
    Ekstrakt z ziela melisy(40mg) - (Melisa officinalis) łagodzi stany napięcia i niepokoju, ułatwia zasypianie.
    Astaksantyna (4mg) - pozyskana z alg, bardzo silny antyoksydant podnoszący odporność organizmu i dodatkowo wpływający na poprawę wyglądu naszej skóry.
    Bioperyna (4mg) - silnie zwiększa biologiczną dostępność, wchłanianie i wykorzystanie przez nasz organizm substancji witalnych i składników mineralnych.
    Chlorofilina - barwnik stosowany do kapsułek, posiada właściwości przeciwbakteryjne oraz przeciwzapalne. Chlorofil niezbędny jest dla ludzi, którzy mają niedobór światła słonecznego."
Zdjęcie pochodzi ze strony producenta.
 "Vitasuplemental - suplement diety, który przede wszystkim zwiększa energię, siły witalne, wspomaga odporność i kondycję organizmu oraz dodatkowo zapewnia zdrowy i piękny wygląd skóry.

    Beta Glukan (150mg) - silny stymulator układu odpornościowego. Znacznie wspomaga mobilizację układu odpornościowego do walki z infekcją. Aktywuje układ odpornościowy przeciw zakażeniom wirusowym i bakteryjnym.
    Laktoferyna (100mg) - białko naturalnego pochodzenia o właściwościach przeciwbakteryjnych i przeciwwirusowych. Wspomaga prewencję schorzeń wirusowych u ludzi.
    Mleczko pszczele (Liofilizat) (70mg) – jest skarbnicą witamin, zawiera wiele mikroelementów a także substancje bakterio i wirusobójcze. Ponadto usuwa zmęczenie, zwiększa efektywność pracy i powoduje przypływ sił witalnych.
    Astaksantyna (8mg) - pozyskana z alg, bardzo silny antyoksydant podnoszący odporność organizmu i dodatkowo wpływający na poprawę wyglądu naszej skóry.
    Bioperyna (4mg) - silnie zwiększa biologiczną dostępność, wchłanianie i wykorzystanie przez nasz organizm substancji witalnych i składników mineralnych.
    Chlorofilina - barwnik stosowany do kapsułek, posiada właściwości przeciwbakteryjne oraz przeciwzapalne. Chlorofil niezbędny jest dla ludzi, którzy mają niedobór światła słonecznego."
Suplementy diety Vitasuplemental oraz StressOff są rekomendowane przez Instytut Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego.

Przechodząc do skutków jakie dały mi oba suplementy;
  • poprawa stanu zdrowia- należę do osób, które zawsze przechorują okres zimowy, tym razem, gdy wszyscy wokoło byli chorzy, ja cieszyłam się dobrym zdrowiem
  • poprawa stanu skóry- stała się ładna, promienna, zredukowała się ilość niedoskonałości
  • większa odporność na stres
  • więcej energii- rano odstawiłam kawę, a ja mimo to tryskałam energią,  wieczorem jednak nie miałam kłopotów z zasypianiem
  • dobre samopoczucie
  • lepsza koncentracja
  • nie musimy pamiętać, by łykać kilka tabletek dziennie [1 tabletka StressOff rano, 1 tabletka Vitasuplemental wieczorem]
Dla niektórych minusem może być cena tych suplementów;
  • StressOff w regularnej cenie 49,99zł/ 30 tabletek [obecnie w promocji za 39,99zł]
  • Vitasuplemental w regularnej cenie 58,90zł/ 30 tabletek [obecnie w promocji 46,99zł]
  • zestaw obu produktów w regularnej cenie 106,89zł [obecnie w promocji 79,99zł]
Uważam jednak, iż teraz, w promocji, pakiet obu produktów jest bardzo atrakcyjny. Porównując cenę tych suplementów, a innych dostępnych na rynku wcale nie wypadają tak drogo, jak na miesięczną kurację aż dwoma suplementami. Jeżeli macie tylko ochotę wypróbować dobre suplementy, to polecam Wam je z całego serca. Jednak należy pamiętać, iż na każdego działają one inaczej i niekoniecznie każdy odczuje dokładnie takie same efekty jak ja podczas ich kuracji.
Teraz, gdy mam powroty mojej alergii i potrzebuję wzmocnienia organizmu prawdopodobnie do nich powrócę.

Miłego dnia,
Agnieszka

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Dove Hair Therapy Nourishing Oil Care Odżywka w sprayu bez spłukiwania


Odżywkę przedstawiałam Wam w czerwcowym haul'u, na samym początku miesiąca. Jest to mój drugi bądź trzeci produkt tego typu- jednak poprzednie dwa nie sprawdziły się ani trochę. O tej odżywce usłyszałam w filmiku na YT. Pomyślałam "ok, ok, ale każda odżywka obciąża moje włosy". Moje sceptyczne nastawienie zwiększyło się, gdy doczytałam na stronie producenta, iż zawiera on olejki [ha, myślałam że przetłuszczą dodatkowo włosy]. Po chwili spojrzałam "trzeźwym okiem" i doszłam do wniosku, że OCM dobrze wpłynęło na moją cerę, to dlaczego olejki miałyby przetłuścić włosy? Dałam tej odżywce szanse i nie żałuję- jest godna zaufania.
  • Moje włosy; gęste, nie lubią odżywek, bo natychmiast stają się ciężkie, bez objętości, przetłuszczające się u nasady z tendencją do przesuszania się w połowie długości, rozdwajania się końcówek, jednak jest to w miarę normalne przy włosach do pasa

Obietnice producenta.

Co obiecuje producent?
"Nowa odżywka w sprayu Dove hair therapy to pierwsza odżywka, ktora działa dwu-warstwowo:
- pierwsza warstwa zawiera Fiber Actives, które wnikają głęboko w strukturę włosów odbudowując je od wewnątrz;
- druga warstwa z opatentowanym Micro Moisture Serum, wygładza wszystkie uszkodzenia sprawiając, że włosy są miękkie i łatwe w rozczesywaniu przez cały dzień. Micro Moisture Serum chroni i wzmacnia włosy od cebulek aż po końce.
Dove hair therapy nie obciąży i nie sklei Twoich włosów, nawet w te dni gdy nie masz czasu ich umyć. Możesz jej używać na suche i mokre włosy, zawsze gdy wymagają pielęgnacji."
Cena; 16zł/ 200ml

Sposób używania i skład odżywki.

Plusy;
  •  spełnia wszystkie obietnice producenta; nie obciąża włosów, pomaga w rozczesywaniu włosów, nawilża, włosy są miękkie, pełne blasku, pięknie się układają, a po 3 tygodniach stosowania codziennie zauważyłam, iż liczba rozdwojonych końcówek maleje
  • pięknie pachnie- takie letnie słodkości ;)
  • wystarczy niewielka ilość na długie włosy
  • nie przetłuszcza włosów
  • łatwe i szybkie użytkowanie
  • duża dostępność
  • możliwość używania zarówno na suche, jak i mokre włosy [ja wybieram tą drugą wersję]
Minusy;
  • nie wiem, czy tylko ja trafiłam na takie opakowanie, czy wszystkie buteleczki mają tak ciężko działający atomizer
  • w trakcie używania płyn szybko się rozwarstwia, więc trzeba co chwilę wstrząsać butelką

 Po 3 tygodniach zostało mi ok. 50ml, czyli 1/4 opakowania. Wrócę do niej w 99,9%. Już dokupiłam szampon z tej samej serii, bo widzę, że olejki z odżywki mają dobroczynny wpływ na moje włosy.

Miłego tygodnia ;)
                                                                                              Agnieszka