Obserwatorzy

czwartek, 5 lipca 2012

15 produktów godnych zamówienia w Oriflame

Ponieważ na Waszych blogach coraz częściej mam okazję czytać negatywne opinie o kosmetykach marki Oriflame, tak skłoniło mnie to opublikowania tego wpisu. Są to kosmetyki zdecydowanie do polecenia, ponieważ na przestrzeni lat nie zawiodły mnie swoją jakością. I o ile nie miałam do czynienia z nowościami tejże marki od jakiś 2 lat, to te przedstawione przeze mnie są już bardzo długo w Ich ofercie.
Początkowo miało ich być 7, jest aż 15. Miłej "lektury" i zaczynamy [kolejność od tego którego najbardziej polecam]. 
Aha, wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony internetowej www.oriflame.pl

Beauty Wonder Lash Mascara w regularnej cenie 35zł/ 8ml
  • "Rzęsy, o jakich marzyłaś! Maksymalnie długie, gęste, podniesione i jedwabiście gładkie! Rewolucyjna szczoteczka 3D rozdziela rzęsy i każdą otacza warstewką tuszu, rozprowadzając go idealnie gładko, bez grudek. Super trwałe pigmenty gwarantują intensywność koloru, a mleczko z liści palmy - kopernicji odżywia rzęsy. "
    Do wyboru 3 kolory. Ja strasznie go uwielbiam- piękne rzęsy, tusz na początku może skleja, ale po tygodniu idealny, rzęsy jak firanki, co prawda może mógłby dodawać więcej objętości, wybaczam mu to jednak po efekcie końcowym i 2 warstwach. Po całym dniu nie ma mowy o "pandzie" czy pokruszonym tuszu na dolnej powiece.Wracam do niego, gdy mam ochotę na naprawdę bardzo dobry tusz średnio-półkowy.  

    Tender Care Vanilla w regularnej cenie 22,90zł/ 15ml
    "Słynący z cudownie kojących właściwości krem w pysznej, waniliowej odsłonie! Zmiękczająca i ochronna formuła przyniesie zasłużoną ulgę nawet najbardziej przesuszonej skórze. "
    Nadaje się na każde suche partie skóry- łokcie, spierzchnięte usta. Długo nawilża, no i ten obłędny zapach.

    One Step Hand Recovery w regularnej cenie 20,00zł/ 75ml
    "Złuszczające kryształki cukru i soli wspaniale wygładzają dłonie, a olejek ze słodkich migdałów, wosk pszczeli i witamina E zmiękczają, odżywiają i chronią skórę. Przez minutę rozcieraj scrub na całej powierzchni rąk, następnie dokładnie zmyj."
    Bardzo porządny scrub do dłoni- pięknie je wygładza, ściera suchy, stary naskórek, miło pachnie, po zmyciu zostawia film, więc nie musimy od razu nakładać kremu. Szukam drogeryjnego "brata", jednak nie potrafię takowego znaleźć. Wydajność- wystarcza na ok. 7 użyć.

    2-in-1 Protecting Hand & Nail Cream w regularnej cenie 14,00zł/ 100ml
    "Nawilża dłonie i utrzymuje właściwy poziom wilgoci nawet przez 24 godziny. Filtry UV chronią skórę i paznokcie przed szkodliwym wpływem środowiska, olejek ze słodkich migdałów wygładza i zmiękcza. "
    Najlepszy mój dotychczasowy krem do rąk. Zazwyczaj zamawiam tą największą dostępną wersję 150ml. Wystarcza na bardzo długo- zaledwie potrzebna jest odrobina by dobrze nawilżyć dłonie. Nie pozostawia lepkiej czy tłustej warstwy, za co go uwielbiam. Szybko się wchłania, ma filtr UV. Subtelny zapach sprawia, iż może go używać każdy domownik.

    Milk & Honey Gold Smoothing Sugar Scrub w regularnej cenie  29,00zł/ 200ml
    "Gęsty, pachnący scrub do ciała usuwa martwe komórki i nadaje skórze jedwabistą gładkość. Zawiera organiczne ekstrakty z miodu i mleka o właściwościach zmiękczających i regenerujących."
    Kolejny scrub, który zawładnął moim sercem- za zapach, za dobre "ścieranie", za wydajność. Polecam z czystym sercem.

    Giordani Gold Bronzing Pearls w regularnej cenie 74,00zł/ 25g
    "Zakręć pędzlem wśród perełek i omieć nim twarz, aby nadać cerze naturalny blask i aksamitny wygląd. Puder wzbogacony miką i krzemionką optycznie redukuje niedoskonałości i fantastycznie rozświetla twarz."
    Dostępny w 4 fantastycznych i naturalnie wyglądających kolorach- każdy znajdzie coś dla siebie. Buzia wymodelowana, rozświetlona, wyglądająca jak "muśnięta słońcem" [jeżeli wybierzemy odpowiedni kolor]. Zostaje co najmniej 10h na twarzy w nienaruszonym stanie. Opakowanie ładne, praktyczne, a zawartość przy codziennym użytkowaniu wystarcza na 2 lata, jak nie więcej. Po zużyciu, można dokupić tylko "wkład".

    Swedish Spa Beauty Wonder Oil w regularnej cenie 33,00 zł/ 150ml
    "Uniwersalny preparat z kompleksem Hydracare+ to starannie dobrana kompozycja składników pielęgnacyjnych: olejek imbirowy zwalcza wolne rodniki, natomiast kokosowy zapewnia intensywne odżywienie. Witamina E i olejek ze słodkich migdałów nadają skórze piękny, zdrowy wygląd. Stosować jako olejek do kąpieli, na wilgotną skórę zaraz po kąpieli lub na końcówki włosów przed umyciem ich szamponem."
    Zastosowanie- w opisie. Strasznie wydajny, pięknie pachnie [jak coca- cola?], ładnie nawilża, szybko się wchłania.

    Oriflame Beauty Matte Control Pressed Powder w regularnej cenie 40,00zł/ 8g
    "Ultra lekki puder daje twarz gładki, matowy wygląd i uczucie komfortu. Zawiera zeolity, czyli minerały, które pomagają doskonale zmatowić skórę. Idealny do cery mieszanej/tłustej."
    Minusy- drogi jak na jego "rozmiary", dostępny tylko w 2 kolorach. Z matowieniem radzi sobie bardzo dobrze, nie zmienia koloru pod wpływem sebum, jest mało widoczny na twarzy. Poręczne opakowanie z lusterkiem i "puszkiem".

    Oriflame Beauty Air Soft Powder w regularnej cenie 39,90zł/ 12g
    "Delikatny, z pigmentami rozświetlającymi, zapewnia efekt kryjący bez obciążania skóry. Utrwala makijaż i daje promienne, aksamitnie gładkie wykończenie. W dwóch transparentnych odcieniach."
    Piękny akcent do wykończenia makijażu, także nie ciemnieje na twarzy w ciągu dnia. Dostępny tylko w jednym kolorze. Wydajny, pudełko się "nie sypie". Daje delikatny mat i lekkie krycie.

    Antibacterial Hand Gel w regularnej cenie 14,90zł/ 50ml
    "Wystarcza trochę żelu, by ręce były czyste, a zarazki zlikwidowane w 99,9% - bez użycia wody. Wylej niewielką ilość żelu na dłonie, wetrzyj, aż ręce będą suche. "
    Mam go zawsze przy sobie, daje mi jakiś komfort psychiczny [co nie mogą człowiekowi zrobić reklamy- wszechobecne bakterie]. Po wyschnięciu nie kleją mi się po nim dłonie [co przy innych się zdarzało], wydajność i zapach podobne do innych produktów tego typu, cena regularna odrobinę odstrasza.

    Very Me Double Trouble w regularnej cenie 17,00zł/ 1,38g
    "Dwa odcienie w jednej kredce to super pomysł na efektowny makijaż. Idealnie podkreślają linię rzęs i dodają spojrzeniu magnetycznego uroku."
    Podwójna kredka- posiadam tylko odcień przedstawiony na zdjęciu. Czerń ładna, głęboka, trochę się w ciągu dnia rozmazuje, biel subtelnie podkreśla linię wodną. Obie strony kredki są równie miękkie i komfortowe w użytkowaniu. 


    "Delikatny, bezzapachowy żel o 80% zawartości organicznego ekstraktu z aloesu. Koi i przywraca równowagę zmęczonej, podrażnionej skórze. Przynosi natychmiastową ulgę! Stosować na twarz i ciało."
    Kojące właściwości aloesu są znane nie od dziś. Mi ten żel pomaga, gdy mam jakieś większe podrażnienia głównie na twarzy. Świetnie sprawdził się po "spaniu na leżaku" w środku letniego dnia. Jest wydajny, o neutralnym zapachu, szybko się wchłania, pozostawia lekką lepką warstwę.

    Optimals Matte Touch™ Day Gel-Cream w regularnej cenie 43,00zł/ 50ml.
    "Wyjątkowe połączenie specjalnych mikrosfer kontrolujących wydzielanie sebum i ekstraktu z kory brzozy o właściwościach oczyszczających pomaga utrzymać właściwy poziom nawilżenia skóry. Skóra pozostaje świeża i matowa przez cały dzień. Zawiera filtry SPF 10. "
    Przetestowałam zarówno ten na dzień, jak i na noc. Z tego jestem bardziej zadowolona- lekka żelowa konsystencja, dzięki czemu szybko i ładnie się wchłania. Dobrze współpracuje z makijażem, nie roluje się. Przedłuża mat na buzi o ok. 3-4h. Delikatnie pachnie. Szklany słoiczek bardzo elegancki, nie nadaje się jednak do "podróżowania" z właścicielką.


    "Doskonały na dzień i na noc. Nawilża, uspokaja i koi skórę, nadaje jej miękki, promienny wygląd. Zawiera w 100% organiczne ekstrakty z jagody i lawendy. Do wszystkich typów skóry. "
    Spełnia swoje zadanie jako lekki krem nawilżający. Ładnie pachnie, jest bardzo wydajny, możemy go mieć przy sobie dzięki wygodnemu opakowaniu. Czy koi? Minimalnie tak. Nie oczekujmy cudów. Dobry dla cery suchej, normalnej, na tłustej i mieszanej zostawia błyszczący film. Nie próbowałam nakładać go pod makijaż, używałam głównie jako krem na noc po opalaniu i tu sprawdzał się świetnie.

    Discover Scandinavia Fresh Seascape Shower Gel w regularnej cenie 18,00zł/ 400ml
    Mój ulubiony żel z serii "Discover"- orzeźwiający, idealny na upały. Pachnie trochę jak męski żel pod prysznic, mi to nie przeszkadza. Wydajność jak każdych innych żeli pod prysznic, jednak za jego regularną cenę mogę kupić mój ukochany, 500ml Dove. Nie nawilża, ale też nie przesusza skóry.

    I tak oto prezentuje się mój "ranking". Jeżeli dla którejś z Was okaże się pomocny, to będę się bardzo cieszyć.
    Do "przeczytania",
    Agnieszka

poniedziałek, 2 lipca 2012

Moje ulubione "zapachowe psikadła"

Uffff, na zewnątrz straszna duchota. Za chwilę kolejny odcinek "Tajemnic Smallville" [ach, Tom Welling]. Postanowiłam napisać post o moich ulubionych zapachach. Jako, iż jestem maniaczką jeżeli chodzi o "psikadła" i trudno trafić w mój gust, kupuję je przeważnie sama. Poniżej zaprezentuję listę tych, które najbardziej lubię.
  • Pierwsze miejsce należy do DKNY Pure- czysty, ultrakobiecy zapach, słodkawy, a jednocześnie delikatny, otulający ciepłem, dający poczucie spokoju, idealny zarówno do dżinsów, jak i eleganckiej sukienki. Wybieram zawsze, gdy nie wiem na co się zdecydować ;) I pomyśleć, iż nie zwracałam na niego tak długo uwagi. A teraz- miłość do końca życia.
    Nuty zapachowe:
    nuta głowy: kwiat lotosu, bułgarska róża
    nuta serca: jasmin, frezja, orchidea
    nuta bazy: biała ambra, drzewo sandałowe, wanilia
  • Moja nowa miłość, Elizabeth Arden Red Door Velvet- podobny do mojej miłości sprzed lat- Currary Touch& Die- niezwykle zmysłowy, słodki, kobiecy zapach, z nutą tajemniczości, uwielbiam, gdy przygasa na skórze, daje taki "ogon", lecz bardzo intymny, bo nie dusi wszystkich wokoło.
    Nuty zapachowe:
    nuta głowy: konwalia, fiołki, herbata Earl Grey
    nuta serca: różowe peonie, białe frezje, płatki jaśminu
    nuta bazy: paczuli, złoty miód, piżmo, wanillia.
  • Paco Rabanne Black XS Pour Elle- zmysłowy, słodki, prowokujący, z nutą tajemniczości, wybieram, gdy chcę "być pewna siebie"
    Nuty zapachowe:
    nuta głowy: różowy pieprz, kwiat tamandyrowca, żurawina
    nuta serca: czarny fiołek, ciemiernik wschodni, kwiat kakaowca
    nuta bazy: drzewo Massoia, patchouli, wanilia 
  • Thierry Mugler Womanity- ja wiem, iż ma wiele negatywnych opinii, lecz dla mnie tak właśnie pachnie kobieta- słodko, z nutą słoną, ciepłymi orzechami laskowymi. Wybieram go szczególnie wiosną, gdy na sobie nosimy coraz mniej, a zapachy jeszcze niekoniecznie muszą być świeże.
    Nuta głowy: cytrusy, nuty zielone
    Nuta serca: figa, kawior
    Nuta bazowa: kremowe drewno figowca
  • Kolejny Paco Rabanne, tym razem Lady Million- cóż tu dużo mówić, można poczuć się jak milion dolarów, dodaje pewności siebie, też z rodzaju "słodziaków", ale nie przytłaczających.
    Nuty zapachowe:
    nuta głowy: kwiat neroli, cytryna, malina
    nuta serca: jaśmin, kwiat pomarańczy, gardenia
    nuta bazy: paczuli, biały miód, ambra
  • Coś lekkiego, klasycznie CK One- unisex, uwielbiany przeze mnie, kocham męskie zapachy, a ten podbił moje serce.
    Nuty zapachowe:
    nuta głowy: bergamotka, cytryna, mandarynka
    nuta serca: jaśmin, konwalia, róża, kosaciec florencki
    nuta bazy: cedr, sandałowiec, ambra, mąka tarniowa
  • Letni, orzeźwiający deszcz? Ależ proszę bardzo- DKNY Be Delicious [czasami zwane "zielonym jabłuszkiem"]- nic lepiej nie orzeźwia w takie lato, jakie obecnie mamy. Ładny, delikatny, świeży i nie nachalny.
    Nuty: jabłko, ogórek, grapefruit, magnolia, tuberosa, biała konwalia, roża, fiołek, drzewo sandałowe, bialy amber 
  • Kolej na coś bardziej wiosenno- letniego, Chanel Coco Mademoiselle- klasyk, który warto mieć na swojej toaletce, no i ten prosty, piękny flakon. Tak pachnie młodę dziewczę cieszące się życiem.
    Nuty zapachowe:
    nuta głowy: sycylijska pomarańcza, kalambriańska bergamota
    nuta serca: róża, orientalny jaśmin
    nuta bazy: indonezyjska paczula, haitańska wetiweria, wanilia z Réunion, białe piżmo
  • Zapach lata? Benetton Giallo- słońce, plaża, zachód słońca, mnóstwo dojrzałych, słodkich owoców, nagrzane kamieniczki- tak kojarzy mi się ten niezwykle piękny i subtelny zapach.
    Nuty zapachowe:
    nuta głowy: nuty wodne, jagody, anyż, mięta
    nuta serca: lotos, róża, fiołek, brzoskwinia
    nuta bazy: piżmo, bób tonka, wanilia, nuty drzewne 
  • Pomyślicie- kolejny słodziak? Ile można? No dobrze, zostały mi już tylko dwa. Ten- Jimmy Choo Jimmy Choo- należy do wyrafinowanych, dość stonowanych słodkich zapachów, z dozą tajemniczości, kojarzy mi się bardziej z grubym, miękkim wełnianym swetrem, niż elegancką sukienką.
    Nuty zapachowe: gruszka, pomarańcza, orchidea, paczula, toffi
  • Ostatni "słodziak"- niespodzianka kupiona za grosze, żałuję że nie można go już kupić- limitowana edycja Essence Vampire's Love. Zapach kupowany w ciemno, podbija jesienią moje serce, gdy potrzebuję słodyczy, niektórych może przyprawiać o ból głowy, ja przy nim lubię zasypiać. 
  • Coś, co jest zapachem damskim, jednak z dużą nutą przypominający męski- Oriflame Amber Elixir, zdecydowanie ciężki zapach, długo utrzymuje się na skórze, żywiczny, dający dłuuuugi ogon, idealny na wieczór, piękny flakon.
    Nuty zapachowe: nuty ambrowe, mandarynka, migdały, piżmo.
Nie wiedziałam, iż tyle się tego uzbiera. Kolekcja jest dość pokaźna, ja jednak lubię różnorodność, co widać po wybieranych zapachach. Szybko nudzę się i przyzwyczajam do jednego zapachu- stąd zawsze kilka na mojej toaletce.

Na dzisiaj koniec, właśnie rozpętała się ulewna burza, zmykam do łóżka, bo nie lubię takiej pogody. Spokojnej nocy,
Agnieszka

wtorek, 26 czerwca 2012

Kilka słów o suplementach

Pewnie każda z Was kiedyś się zastanawiała, czy suplementy naprawdę działają w naszym organizmie, czy świadomość łykania kapsułek daje efekt placebo?
Dzisiejszy post [mam nadzieję że krótki, zwięzły i treściwy] o dwóch suplementach polskiej marki Multisuplemental. Na początku muszę pochwalić ich stronę internetową; ładna, prosta szata graficzna, proste i intuicyjne poruszanie się po stronie oraz możliwość bezpośredniego przeniesienia się do sklepu internetowego.
A teraz przechodząc już do samych suplementów. Producent oferuje nam dwa- Vitasuplemental oraz StressOff. Usłyszałam o nich w filmiku na YT. Ponieważ były one zachwalane jako naturalne i skuteczne, stwierdziłam, iż warto spróbować. Skłonił mnie do tego także zbliżający się długi zimowy okres oraz widmo pierwszej sesji.  Weszłam na stronę i zamówiłam zestaw obu produktów do miesięcznej kuracji. Przesyłka dotarła do mnie bardzo szybko, profesjonalnie zapakowana.

Producent tak pisze o swoich produktach;

Zdjęcie pochodzi ze strony producenta.
"StressOff - naturalny preparat relaksujący; działa rozluźniająco, poprawia nastrój, redukuje stres, uspakaja, zwiększa koncentrację, poprawia wytrzymałość psychiczną, oczyszcza oraganizm z toksyn, poprawia jędrność i wygląd skóry.

    Ekstrakt z rożeńca górskiego (100mg) - (Rhodiola rosea) wpływa korzystnie na poprawę nastroju, redukuje stres, zwiększa koncentrację oraz wywiera pozytywny wpływ na pamięć.
    Fosfatydylocholina (50mg) - wpływa pozytywnie na zdolność uczenia się, wspomaga zapamiętywanie, regeneruje układ nerwowy w stanach stresu.
    Ekstrakt z zielonej herbaty (50mg) - źródło antyoksydantów  polifenolowych, które skutecznie spowalniają proces starzenia organizmu i wspomagają komfort utrzymania zdrowia fizycznego i psychicznego.
    Ekstrakt z ziela melisy(40mg) - (Melisa officinalis) łagodzi stany napięcia i niepokoju, ułatwia zasypianie.
    Astaksantyna (4mg) - pozyskana z alg, bardzo silny antyoksydant podnoszący odporność organizmu i dodatkowo wpływający na poprawę wyglądu naszej skóry.
    Bioperyna (4mg) - silnie zwiększa biologiczną dostępność, wchłanianie i wykorzystanie przez nasz organizm substancji witalnych i składników mineralnych.
    Chlorofilina - barwnik stosowany do kapsułek, posiada właściwości przeciwbakteryjne oraz przeciwzapalne. Chlorofil niezbędny jest dla ludzi, którzy mają niedobór światła słonecznego."
Zdjęcie pochodzi ze strony producenta.
 "Vitasuplemental - suplement diety, który przede wszystkim zwiększa energię, siły witalne, wspomaga odporność i kondycję organizmu oraz dodatkowo zapewnia zdrowy i piękny wygląd skóry.

    Beta Glukan (150mg) - silny stymulator układu odpornościowego. Znacznie wspomaga mobilizację układu odpornościowego do walki z infekcją. Aktywuje układ odpornościowy przeciw zakażeniom wirusowym i bakteryjnym.
    Laktoferyna (100mg) - białko naturalnego pochodzenia o właściwościach przeciwbakteryjnych i przeciwwirusowych. Wspomaga prewencję schorzeń wirusowych u ludzi.
    Mleczko pszczele (Liofilizat) (70mg) – jest skarbnicą witamin, zawiera wiele mikroelementów a także substancje bakterio i wirusobójcze. Ponadto usuwa zmęczenie, zwiększa efektywność pracy i powoduje przypływ sił witalnych.
    Astaksantyna (8mg) - pozyskana z alg, bardzo silny antyoksydant podnoszący odporność organizmu i dodatkowo wpływający na poprawę wyglądu naszej skóry.
    Bioperyna (4mg) - silnie zwiększa biologiczną dostępność, wchłanianie i wykorzystanie przez nasz organizm substancji witalnych i składników mineralnych.
    Chlorofilina - barwnik stosowany do kapsułek, posiada właściwości przeciwbakteryjne oraz przeciwzapalne. Chlorofil niezbędny jest dla ludzi, którzy mają niedobór światła słonecznego."
Suplementy diety Vitasuplemental oraz StressOff są rekomendowane przez Instytut Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego.

Przechodząc do skutków jakie dały mi oba suplementy;
  • poprawa stanu zdrowia- należę do osób, które zawsze przechorują okres zimowy, tym razem, gdy wszyscy wokoło byli chorzy, ja cieszyłam się dobrym zdrowiem
  • poprawa stanu skóry- stała się ładna, promienna, zredukowała się ilość niedoskonałości
  • większa odporność na stres
  • więcej energii- rano odstawiłam kawę, a ja mimo to tryskałam energią,  wieczorem jednak nie miałam kłopotów z zasypianiem
  • dobre samopoczucie
  • lepsza koncentracja
  • nie musimy pamiętać, by łykać kilka tabletek dziennie [1 tabletka StressOff rano, 1 tabletka Vitasuplemental wieczorem]
Dla niektórych minusem może być cena tych suplementów;
  • StressOff w regularnej cenie 49,99zł/ 30 tabletek [obecnie w promocji za 39,99zł]
  • Vitasuplemental w regularnej cenie 58,90zł/ 30 tabletek [obecnie w promocji 46,99zł]
  • zestaw obu produktów w regularnej cenie 106,89zł [obecnie w promocji 79,99zł]
Uważam jednak, iż teraz, w promocji, pakiet obu produktów jest bardzo atrakcyjny. Porównując cenę tych suplementów, a innych dostępnych na rynku wcale nie wypadają tak drogo, jak na miesięczną kurację aż dwoma suplementami. Jeżeli macie tylko ochotę wypróbować dobre suplementy, to polecam Wam je z całego serca. Jednak należy pamiętać, iż na każdego działają one inaczej i niekoniecznie każdy odczuje dokładnie takie same efekty jak ja podczas ich kuracji.
Teraz, gdy mam powroty mojej alergii i potrzebuję wzmocnienia organizmu prawdopodobnie do nich powrócę.

Miłego dnia,
Agnieszka

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Dove Hair Therapy Nourishing Oil Care Odżywka w sprayu bez spłukiwania


Odżywkę przedstawiałam Wam w czerwcowym haul'u, na samym początku miesiąca. Jest to mój drugi bądź trzeci produkt tego typu- jednak poprzednie dwa nie sprawdziły się ani trochę. O tej odżywce usłyszałam w filmiku na YT. Pomyślałam "ok, ok, ale każda odżywka obciąża moje włosy". Moje sceptyczne nastawienie zwiększyło się, gdy doczytałam na stronie producenta, iż zawiera on olejki [ha, myślałam że przetłuszczą dodatkowo włosy]. Po chwili spojrzałam "trzeźwym okiem" i doszłam do wniosku, że OCM dobrze wpłynęło na moją cerę, to dlaczego olejki miałyby przetłuścić włosy? Dałam tej odżywce szanse i nie żałuję- jest godna zaufania.
  • Moje włosy; gęste, nie lubią odżywek, bo natychmiast stają się ciężkie, bez objętości, przetłuszczające się u nasady z tendencją do przesuszania się w połowie długości, rozdwajania się końcówek, jednak jest to w miarę normalne przy włosach do pasa

Obietnice producenta.

Co obiecuje producent?
"Nowa odżywka w sprayu Dove hair therapy to pierwsza odżywka, ktora działa dwu-warstwowo:
- pierwsza warstwa zawiera Fiber Actives, które wnikają głęboko w strukturę włosów odbudowując je od wewnątrz;
- druga warstwa z opatentowanym Micro Moisture Serum, wygładza wszystkie uszkodzenia sprawiając, że włosy są miękkie i łatwe w rozczesywaniu przez cały dzień. Micro Moisture Serum chroni i wzmacnia włosy od cebulek aż po końce.
Dove hair therapy nie obciąży i nie sklei Twoich włosów, nawet w te dni gdy nie masz czasu ich umyć. Możesz jej używać na suche i mokre włosy, zawsze gdy wymagają pielęgnacji."
Cena; 16zł/ 200ml

Sposób używania i skład odżywki.

Plusy;
  •  spełnia wszystkie obietnice producenta; nie obciąża włosów, pomaga w rozczesywaniu włosów, nawilża, włosy są miękkie, pełne blasku, pięknie się układają, a po 3 tygodniach stosowania codziennie zauważyłam, iż liczba rozdwojonych końcówek maleje
  • pięknie pachnie- takie letnie słodkości ;)
  • wystarczy niewielka ilość na długie włosy
  • nie przetłuszcza włosów
  • łatwe i szybkie użytkowanie
  • duża dostępność
  • możliwość używania zarówno na suche, jak i mokre włosy [ja wybieram tą drugą wersję]
Minusy;
  • nie wiem, czy tylko ja trafiłam na takie opakowanie, czy wszystkie buteleczki mają tak ciężko działający atomizer
  • w trakcie używania płyn szybko się rozwarstwia, więc trzeba co chwilę wstrząsać butelką

 Po 3 tygodniach zostało mi ok. 50ml, czyli 1/4 opakowania. Wrócę do niej w 99,9%. Już dokupiłam szampon z tej samej serii, bo widzę, że olejki z odżywki mają dobroczynny wpływ na moje włosy.

Miłego tygodnia ;)
                                                                                              Agnieszka

środa, 20 czerwca 2012

Moja ochrona UVA+UVB

Moje wakacyjne trio "ochroniarzy"

Jak w tytule- dzisiaj o tym, jak ja skutecznie chronię skórę przed szkodliwym promieniowaniem. Jeżeli o nie chodzi, to rozróżniamy 3 rodzaje promieniowania. Kilka informacji, które znalazłam na ten temat w miesięczniku Cosmopolitan;
"UVC- o nie możesz być spokojna. Chociaż występuje w naturze, to nam nie grozi. Dlaczego? Bo ozon odwala brudną robotę i neutralizuje je, zanim pojawi się na powierzchni ziemi. Sztuczne promieniowanie UVC powstaje w warunkach, z którymi przeciętny człowiek nie ma do czynienia, np. w lampach bakteriobójczych.

UVB- sprawca rumienia, oparzeń i opalenizny. Jest najpopularniejsze, bo przez lata uchodziło za główną przyczynę posłonecznych uszkodzeń skóry. Działa na naskórek i skórę właściwą. Najsilniej oddziałuje między 10.00 a 15.00. Plany spalenia nas na raka może mu pokrzyżować (nie)pogoda, ubranie i kremy z filtrem.

UVA- tego promieniowania należy się bać! Jest go najwięcej, wnika najgłębiej i sieje największe spustoszenie (w strukturze DNA komórek). To ono jest głównym winowajcą fotostarzenia, fotoalergii i zmian nowotworowych. Działa przez okrągły rok, od rana do zmierzchu z taką samą mocą. Przenika przez chmury i szyby."
To tak skrótowo. A teraz kolej na moich "ochroniarzy". Jeżeli chodzi o mój fototyp, to jest on pomiędzy II i III, czyli najlepszym faktorem dla mnie, gdy jestem nieopalona jest filtr 25 [i taki też stosuję na początku], gdy moja skóra nabiera ładnego brązu, przechodzę do filtru 15 [taki jak ten przedstawiony na zdjęciach]. Jeszcze kilka lat temu nie doceniałam dobrodziejstwa, jakim jest krem z filtrem, bądź używałam go sporadycznie. Dzisiaj jest na użytku codziennym, dzięki czemu nie mam poparzonej skóry, piekącej, czerwonej, podrażnionej, a później suchej i łuszczącej się. Dzięki rozsądnemu opalaniu i częstotliwości nakładania kremu z filtrem skóra jest ładnie zbrązowiona, nawilżona, a opalenizna dłuższa.
Jak można zauważyć na zdjęciach, przedstawię wam produkty do opalania marki Ziaja. Jestem wielką wielbicielką kosmetyków tej marki, ulubieńców do opalania też u nich znalazłam. Produkty nie są drogie, a za to świetne.

Jako pierwszy- Sopot Sun preparat na usta i znamiona SPF30.





 Co pisze producent;
"Wodoodporny tłusty preparat do ochrony ust i znamion w trakcie opalania. Idealny również w okresie ekstremalnych warunków klimatycznych oraz dla osób aktywnie uprawiających sporty zimowe.

Zawiera filtr mineralny, który pozostaje na skórze i odbija promienie UVA i UVB.

DZIAŁANIE
Skutecznie chroni przed szkodliwym działaniem promieniowania UVA i UVB.
Zabezpiecza miejsca szczególnie wrażliwe i znamiona.
Intensywnie nawilża i natłuszcza usta oraz zapobiega ich pękaniu.

SPOSÓB UŻYCIA
Przed wyjściem na słońce nanieść cienką warstwę preparatu na usta i odkryte znamiona. Stosować kilkakrotnie w trakcie przebywania na słońcu, zwłaszcza po intensywnej kąpieli i wytarciu ręcznikiem.
"
Co ja sądzę na jego temat;
  • używam do ochrony ust i dwóch tatuaży, które znajdują się w miejscach narażonych na promieniowanie
  • poręczne opakowanie 15ml, można mieć je zawsze przy sobie
  • cudowny, waniliowo- ciasteczkowy zapach
  • tłusty, świetnie nawilża
  • wodoodporny, chociaż producent o tym nie wspomina, po wyjściu z wody nie spływa białymi strugami
  • strasznie wydajny
  • dobrze chroni skórę
  • minus- bieli usta i posmarowane nim miejsca
Cena; ok. 10zł/ 15ml

Drugi- Sopot Sun krem przeciw zmarszczkom SPF30





 Co pisze producent;
"DZIAŁANIE
Wzmacnia włókna kolagenu i elastyny. Opóźnia proces starzenia się skóry. Skutecznie zapobiega powstawaniu zmarszczek. Przeciwdziała podrażnieniom wywołanym nadmiernym opalaniem.

SPOSÓB UŻYCIA
Nanieść obfitą ilość emulsji na odsłoniętą powierzchnię ciała 15 minut przed wyjściem na słońce. Używać kilkakrotnie w czasie przebywania na słońcu, zwłaszcza po intensywnej kąpieli, wytarciu ręcznikiem oraz spoceniu się. Unikać kontaktu z oczami i odzieżą. Nadmierne przebywanie na słońcu może powodować zagrożenie dla zdrowia. Produkt nie zapewnia 100% ochrony przed UV."
Jako, iż jest to nowość w mojej kosmetyczce;
  • nie bieli twarzy
  • szybko wchłania się do matu, nadaje się pod makijaż
  • ładnie nawilża skórę
  • ma "wakacyjny", lekki zapach
  • wydajny
  • idealna konsystencja
  • nie jest komedogenny
  • dostępność- drogerie, apteki itp.
  • opakowanie 60ml, a jednak nadaje się do torebki ;)
  • kolejny z rodziny, który dobrze radzi sobie z ochroną skóry
Cena; ok. 9zł/ 60ml

Trzeci, ostatni- Sopot Sun emulsja do opalania wodoodporna SPF15





 Co pisze o nim producent;
"Wodoodporna emulsja do twarzy i ciała polecana do każdego rodzaju skóry w pierwszych dniach opalania, szczególnie dla osób o jasnej karnacji.

DZIAŁANIE
Wydłuża 15-krotnie czas bezpiecznego przebywania na słońcu. Zapewnia skuteczną ochronę przed szkodliwym działaniem promieniowania UV, również podczas kąpieli. Zapobiega poparzeniom słonecznym oraz przedwczesnemu starzeniu się skóry. Intensywnie nawilża skórę i nie powoduje podrażnień.

SPOSÓB UŻYCIA
Nanieść obfitą ilość emulsji na odsłoniętą powierzchnię ciała 15 minut przed wyjściem na słońce. Używać kilkakrotnie w czasie przebywania na słońcu, zwłaszcza po intensywnej kąpieli, wytarciu ręcznikiem oraz spoceniu się. Unikać kontaktu z oczami i odzieżą. Nadmierne przebywanie na słońcu może powodować zagrożenie dla zdrowia. Produkt nie zapewnia 100% ochrony przed UV.
"
 Resztki, które pozostały mi po ubiegłych wakacjach nad Bałtykiem;
  • szybko się wchłania
  • lekka, nawilżająca konsystencja
  • dobrze chroni skórę przed poparzeniami
  • faktycznie- wodoodporna
  • średnio wydajny
  • poręczne opakowanie
  • miły, "wakacyjny" zapach
  • dostępność- drogerie, apteki itp.
  • przetłuszcza skórę na twarzy, więc tu należy stosować inny krem
  • opalenizna po jego zastosowaniu jest ładna, jednolita
Cena; ok. 11zł, w kurortach nadmorskich drożej, nawet do 16zł/ 150ml

Bardzo lubię te filtry, będę długo do nich powracać. Jestem jeszcze w trakcie poszukiwań odpowiednich filtrów do włosów, które nadmiernie ich nie obciążają. Może Wy polecicie mi coś godnego uwagi?
Agnieszka

czwartek, 14 czerwca 2012

Mój pierwszy GlossyBox

Dzisiaj zaprezentuję Wam już pewnie dobrze znany GlossyBox. Moją subskrypcję zamówiłam na 3 miesiące, zaczynając od czerwcowego pudełeczka. Uprzedzając Wasze pytania- za tą subskrypcję zapłaciłam przelewem bankowym. Wystarczy napisać mail'a do bardzo miłej Pani, która w zwrotnej wiadomości prześle nam wszystkie potrzebne informacje dotyczące złożenia zamówienia właśnie tą drogą. Stronę do rejestracji się w serwisie GlossyBox pozostawiam Wam w tym linku.

Przechodząc do samego pudełeczka. Od dwóch dni już dobrze wiedziałam, co znajduje się w środku, ponieważ kilka dziewczyn, które otrzymały już pudełka zamieściło filmiki na YouTube.pl. To jednak nie spowodowało, iż moja radość z posiadania pierwszego pudełka zmalała- wręcz przeciwnie, cieszyłam się jeszcze bardziej, ponieważ wiedziała, iż GlossyBox był warty tych pieniędzy.
A teraz pudełko "w zdjęciach";


 "Właściwe" pudełko.


 A w środku eleganckie powitanie...


 Kilka słów od zespołu GlossyBox. Pudełko faktycznie po zdjęciu "wieczka" niesamowicie pięknie pachnie, ale to zasługa jednego z "lokatorów" ;)


 Opis produktów, które znajdujemy w środku oraz pojemność i cena pełnowymiarowych opakowań.


 Tu już produkty "w negliżu"- bez konfetti.



 Próbka zapachu LOEWE Aire Sensual poj. 2ml. Jest to zdecydowanie wieczorowy zapach.


 YVES ROCHER pogrubiający tusz do rzęs Sexy Pulp w kolorze czarnym poj. 2,5ml. Już oczywiście musiałam wypróbować ;) Fajny tusz, przy jednej warstwie nie pogrubia, ale ładnie rozczesuje i wydłuża rzęsy. Dobra szczoteczka. To tyle, więcej po dłuższych testach.


 TONI&GUY sól morska w sprayu poj. 75ml. Pierwsze próby też już za mną. Ma przyjemny zapach i faktycznie zawiera sól, ponieważ gdy spray delikatnie zasycha na dłoniach, stają się one lepkie- jak po wyjściu z morza ;) Nie jestem w stanie dokładnie teraz powiedzieć jaki efekt daje na włosach, ponieważ tego dowiem się dopiero późnym wieczorem.


 CLARENA luksusowy krem mikrokolagenowy z multipeptydami poj. 30ml. Przeznaczony jest dla skóry od 25. roku życia, czyli albo komuś go [niestety] oddam, albo sporadycznie i bardzo ostrożnie będę go używać.


 BM BEAUTY sypki róż mineralny kolor Peachy Glow poj. 1g. Jestem bardzo zadowolona z tego produktu, ponieważ bardzo chciałam kupić w te wakacje brzoskwiniowy róż, no i proszę- GlossyBox trafił w dziesiątkę ;)


Ostatni produkt w pudełeczku, to właśnie o nim pisałam "lokator" ;). TSO MORIRI organiczne z naturalnymi ekstraktami Mydło Kibica- Ukraina poj.100g [pełnowymiarowy produkt]. Mimo iż jest szczelnie zapakowane w folię, pachnie już z daleka. Na samą myśl o używaniu tego mydełka ogarnia mnie radość- pachnie ładnie, świeżo. Żeby jeszcze dobrze nawilżało ;).

Tak oto prezentuje się box. Ceny produktów naprawdę przewyższają kwotę, którą płacimy za subskrypcję. Ja jestem usatysfakcjonowana. Oby tak dalej.
Agnieszka

środa, 13 czerwca 2012

ShinyBox- pierwsze pudełko

Kochane, pojawiła się kolejna inicjatywa box'a. Mowa o ShinyBox. Dowiedziałam się o nim z filmiku TheOleskaa [mam nadzieję, że nie będziesz zła, iż pozwoliłam sobie wkleić linka]. Szybciutko na temat jak to działa. Box jest darmowy, by go otrzymać, potrzebujemy 100 ShinyStars. ShinyStars otrzymujemy- 20 za rejestrację, 5 za każdą zarejestrowaną koleżankę.
Dlatego moja prośba- zarejestrowałam się i mam straszą ochotę otrzymać tego box'a. Jeżeli tylko możecie klikajcie w linka, rejestrujcie się, wklejajcie linki na swoje blogi, swojego Facebook'a, gdzie możecie.
A tutaj już rodzima strona o ShinyBox- link.

Dziękuję z góry za każdą z Was, która zarejestruje się przy pomocy mojego linka
Agnieszka